platforma blogowa portalu nowa trybuna opolska

Nostalgia za PRL

Podtytuł w internetowej Rzepie “Zaskakujący wynik sondażu CBOS: 44 proc. badanych ma dobre zdanie o Polsce Ludowej. 76 proc. nie chce jej rozliczać”.
Dlaczego tylu ludzi tęskni za PRL?
Myślę, że w tym badaniu była jakaś wada. Podejrzewam, że wielu odczytało pytanie tak: Czy kiedyś było lepiej?
Więc odpowiedziało: Pewnie, że tak!
Byłem młodszy, miałem marzenia, fantazje, dziewczyny, a jeszcze pamiętam ten namiot na Mazurach, imprezy w akademiku…
ŻE w PRL była cenzura? No była. Że nie było wolności? Hm. Wolności od czego? Od pracy – jak teraz? Hahahaha…
Miałem kiedyś – i zgubiłem!!! – wyniki badań o poziomie depresji społecznej. Nieporównywalne, bo za PRL takich nie robiono. Ale wyglądały koszmarnie. Nie lubimy się, nie ufamy sobie, w przyszłość patrzymy z lękiem.
Czy to wina III RP?
Sądzę, że raczej kwestia szoku adaptacyjnego. Trochę jak wejście do wanny ze zbyt gorącą wodą.
&
PiS popełnił grzech niecierpliwości. Wprowadzał terapię szokową – w założeniach może w wielu punktach słuszną – ale nie chciał zrozumieć, że procesy społeczne z natury trwają długo. Można w telewizji ogłosić “koniec komuny”, ale to tylko efektowny greps i nic więcej. Można ogłosić reformę Balcerowicza,alementalność wolnorynkowa pojawi się dopiero w następnym pokoleniu.
PiS chciał rewolucji, a ludzie nie chcieli, bo wiedzą, że jakjest rewolucja, to zaraz rewolucjoniści zaczynają kraść kury a maszerujące wojska depczą zasiewy :-)
To dobrze, że PiS został (wyborczo) powstrzymany. Ale nie chciałbym, by został “dorżnięty”. Każda umiarkowana ekipa rządząca powinna czuć jego oddech na plecach. Żeby się nie rozleniwić.

Łapy precz od Moczulskiego!

Ćwierć wieku temu za sprawą Leszka Moczulskiego, który pod pseudonimem Natalia Naruszewicz napisał Zarys Historii PRL przeżyłem jedną z najdziwniejszych przygód życia. Czytaj dalej…

Brać, czy nie brać? Niezłe pytanie

Straż miejska będzie sprawdzała, czy aby dzieciaki w wieku szkolnym tułając się po ulicach, nie wagarują aby.
Akurat w którejś z gazet przeczytałem list nauczyciela (z nazwi-skiem i adresem szkoły), w którym wyliczył, że w tym roku szkolnym liczba dni wolnych od nauki (z różnych powodów) będzie prawie równa liczbie dni pracujących. Wyobrażam sobie zatem, że strażnicy miejscy zostaną wyposażeni w specjalne kalendarze z zaznaczonymi dniami, w których uczniowie mogą się szwendać.

Czytaj dalej…