Za czasów PRL lubiliśmy opowiadać sobie anegdotkę – nie wiem, czy prawdziwą, o jakimś Amerykaninie, który postawił się władzom stanowym, w skutek czego nowo budowana autostrada musiała ominąć jego dom, co na zdjęciach lotniczych wyglądało komicznie. Ale też było zarazem dowodem na to, że prawo własności tam, w wolnym świecie, jest honorowane i nienaruszalne. Czytaj dalej…
Dodano: 27 styczeń 2009 (Wtorek). Autor: mol. Komentarzy: (80)
Opublikowano w Felietony z NTO
Tagi: Augustów, prawo, własność
Pomysł ustanowienia specjalnego prawa zakazującego bicia dzieci jest dziwny. Jeśli bowiem w Polsce w ogóle nie wolno bić ludzi, wyodrębnianie podgrupy dziecięcej, by potwierdzić jej cielesną nietykalność zdaje się sugerować, że dzieci nie do końca są ludźmi, czego premier, projektant nowego prawa, pewnie sugerować nie chciał. Czytaj dalej…
Dodano: 3 czerwiec 2008 (Wtorek). Autor: mol. Komentarzy: (100)
Opublikowano w Drinki niedopite
Tagi: bicie, dzieci, prawo, Tusk