Westerplatte: Jaka ciekawa symetria: powstał krzyk o poniewieranie narodwych świętości, bo ktoś chciał pokazać żołnierzy pijących wódkę, mających jakieś erotyczne obsesje, plujących na portret wodza… Akurat po raz sto piętnasty przeczytałem Szwejka: tam też za obsrany przez muchy portert monarchy można było iść do pudła, kobiety upadłe ciągnęły za wojskiem jak to zawsze bywa od wieków, a wojsko chlało na okrągło. Czytaj dalej…
Dodano: 28 wrzesień 2008 (Niedziela). Autor: mol. Komentarzy: (38)
Opublikowano w Drinki niedopite
Tagi: IPN, świętości, Wałęsa, Westerplatte
Prezes Kurtyka zadrżał. Oto zadzwoniła do jego biura jakaś aststentka marszałka Borusewicza i pojękiwała. I onże prezes odczuł to jako “brutalny atak”…. A potem podjął jakieś decyzje, albo nie podjął, wszystko jedno. Strasznie to żałosny facet. Tchórzliwy, egzaltowany, jakiś taki więcej kobiecy w stylu. Zabawny, choć groźny, bo takiemu indywiduum powierzono opiekę nad strasznie wybuchowymi zbiorami. Może bardziej wybuchowymi niż składy amunicji z ZSRR.
Dodano: 22 wrzesień 2008 (Poniedziałek). Autor: mol. Komentarzy: (44)
Opublikowano w Drinki niedopite
Tagi: IPN, Kurtyka