A niech banki idą na drzewa!
Nie zniewala mnie fakt, że w sondażach opinii publicznej prezydent Kaczyński w zasadzie wychodzi na persona non grata w polskiej polityce. Bo prawda jest, że ludzie po równi lubią brać udział w wyborach, co je wygrywać. Ten mechanizm działa tak: idę do urny po to, by znaleźć się w obozie zwycięzców, a nie po to by wesprzeć kogoś, kto przekonuje mnie swoimi teoriami o tym, co chce zrobić – także dla mnie. Studiowanie programów partyjnych jest bowiem szczególnie męczące i nie można od ludzi oczekiwać, że będą się w nie wgłębiać. Czytaj dalej…

